Październik 21, 2014, 22:32:15
Aktualności:
Strony: [1]
Autor Wątek: medytacje ignacjańskie  (Przeczytany 2092 razy)
zupamleczna
Przyjaciel forum
****
Wiadomości: 305



Zobacz profil
« : Grudzień 04, 2010, 23:10:14 »

Czy mieliście już doświadczenie z medytacją metodą św. Ignacego? Pod koniec grudnia jadę na Fundament do Kalisza  Uśmiech Jak je oceniacie, jeśli w nich uczestniczyliście oczywiście. Jestem ciekawa waszych spostrzeżeń.
Zapisane

Jeżeli narzekasz, że twoje róże mają kolce, pomyśl, że mógłbyś się cieszyć z tego, że twoje kolce mają też róże.

zupamleczna
Przyjaciel forum
****
Wiadomości: 305



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Styczeń 02, 2011, 22:11:39 »

Drodzy, wróciłam dzisiaj wieczorem z rekolekcji ignacjańskich. Z Fundamentu. Polecam. Szczególnie tym, których interesuje coś więcej niż odmawianie wieczornej "zdrowaśki", którzy szukają w sobie głębi duchowości, którzy szukają Boga żywego. Uczestnikami są także osoby zakonne/klerycy. Metoda ignacjańska, co mnie pozytywnie zaskoczyło, nie wyklucza medytacji podobnej do proponowanej w klasztorze w Lubiniu - modlitwy Jezusowej, która jest jedną z równorzędnych propozycji Jezuitów. Jednak jest jedną z propozycji i można "wypróbować na sobie", pod kierownictwem duchowym na miejscu  Uśmiech, różnych możliwości spotkań z Jezusem/Bogiem/SOBĄ.
Dla mnie cudowne przeżycie, pełne pięknych, zupełnie zaskakujących owoców. Cieszę się, że trafiłam na nie, zanim zaczęłam się "motać" w zbyt zaawansowanej dla mnie  Mrugnięcie metodzie proponowanej przez Lubiń. Metoda lubińska zaczęła odsuwać mnie od Boga, przyznam otwarcie.
Modlitwa Jezusowa jest super, ale bez fundamentu chrześcijańskiego, bez prowadzenia duchowego (bo to jest prawie jak psychoterapia, choć to tylko moja interpretacja), może być takie medytowanie zwodnicze.
Jeszcze jedno spostrzeżenie, ważne dla mnie, dopiero na adoracji/modlitwie Jezusowej (jak kto wolał), wśród ludzi aktywnie modlących się i szukających Boga, czyli jednomyślnych, czułam Ducha Świętego hulającego między nami. Stąd pewnie te owoce  Uśmiech W Lubiniu i u buddystów w Warszawie, gdzie chodziłam medytować kilka miesięcy temu, jest zbyt "rozległa duchowo" zbieranina ludzi, i niestety to się czuje... a przynajmniej ja czułam dyskomfort "w powietrzu".
Takie to moje refleksje, którymi chciałam się z Wami podzielić, bo bliscy mi jesteście  Uśmiech
Zapisane

Jeżeli narzekasz, że twoje róże mają kolce, pomyśl, że mógłbyś się cieszyć z tego, że twoje kolce mają też róże.

jacem
Przyjaciel forum
****
Wiadomości: 391



Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Styczeń 09, 2011, 22:30:37 »

Medytacja ignacjańska nie jest na pewno żadną  "konkurencją" wobec medytacji stosowanej przez Benedyktynów.
Zasadnicza różnica to ta, że Jezuici preferują medytację "obrazkową", to znaczy rozpamiętywanie poszczególnych scen
z życia Pana Jezusa i Matki Najświętszej, a w medytacji np. lubińskiej oddajemy się Panu bez wyobrażeń i oczekiwań.
Nie można oceniać i różnicować wartości obu metod. Jest jeszcze wiele "szkół" medytacji, ale ważne jest,  że wszystkie
prowadzą do poznania siebie w odniesieniu do Boga. Jeżeli stanie się tak, że poznamy drogi i zamierzenia  Boga
wobec nas - no to już sukces!
Zapisane

OSBObl. - deputantur fratribus in Domino - oddany braciom w Panu.

zupamleczna
Przyjaciel forum
****
Wiadomości: 305



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Styczeń 10, 2011, 22:58:45 »

Konkurencją? Mam nadzieję, że nic takiego nie napisałam... Medytacja ignacjańska jest inną propozycją. Zwróciłam tylko uwagę, że u Jezuitów polecają taką samą modlitwę Jezusową, z oddychaniem i siedzeniem z prostymi plecami jak w Lubiniu  Uśmiech co mnie zdziwiło, bo myślałam że to tylko lubińska metoda na głoda duchowego  Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2011, 23:01:10 wysłane przez zupamleczna » Zapisane

Jeżeli narzekasz, że twoje róże mają kolce, pomyśl, że mógłbyś się cieszyć z tego, że twoje kolce mają też róże.

AnkaP
Administrator
Nie da się przegadać
*****
Wiadomości: 1258



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Styczeń 12, 2011, 19:00:04 »

eee, nieee
Lubiń nigdy nie uzurpował sobie monopolu
tam się po prostu czerpie z...-i podaje dalej...
Zapisane

A co z aniołem? – gdyby ktoś wiedzieć chciał –
Mam ledwie bliznę, bo przy mnie stał…

wodzu
Nowy
*
Wiadomości: 16


Pan mój i Bóg mój


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 16, 2011, 05:55:42 »

ja miałem do czynienia z mmetodą suplicańską, i św. Salezego:)

Ignacjańską znam ze strony lektóry nad tą metodą, i od samych Jezuitów,
miałem możność studiować na Ich uczelni w Krakowie,
a dzięki przyjaźniom z Klerykami z SI., poznałem poniekąd metodę...

Czy mogę poprosić o opisanie - jeśli mogę użyć tego słowa - metody Benedyktynów u Których goszczę?

jeśli łamalibyśmy regulamin, proszę o wiadomość na kanale prywatnym:)

Pax
Zapisane

W ciszy szukam słów...

AnkaP
Administrator
Nie da się przegadać
*****
Wiadomości: 1258



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 16, 2011, 12:55:49 »

jeśli łamalibyśmy regulamin, proszę o wiadomość na kanale prywatnym:)

hmm... ironią w admina?
/zanotuję sobie ten incydent/


niech sobie poczyta:
http://lubin.benedyktyni.pl/medytacja/reguly.shtm
Zapisane

A co z aniołem? – gdyby ktoś wiedzieć chciał –
Mam ledwie bliznę, bo przy mnie stał…

wodzu
Nowy
*
Wiadomości: 16


Pan mój i Bóg mój


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 16, 2011, 21:01:02 »

Dziękuję;)
Zapisane

W ciszy szukam słów...

Strony: [1]
Drukuj
 
Skocz do: